Według danych Egon Zehnder International, spółki specjalizującą się w rekrutacji menedżerów najwyższego szczebla, większość z ponad 800 przebadanych szefów i właścicieli firm z całego świata uważa, że ich przedsiębiorstwa będą musiały w pokryzysowej rzeczywistości stawić czoła wielu nowym wyzwaniom zarówno z zewnątrz (na czele z przedłużającą się recesją i wzrostem regulacji), jak i wewnątrz. A tutaj trzy z pięciu głównych wyzwań związane są bezpośrednio z ludźmi: co drugi szef mówi o braku właściwych talentów i przywódców, prawie połowa wskazuje na brak przywództwa, a ponad jedna trzecia na niepewność i niepokój wśród pracowników.
Z przeprowadzonych badań wynika, że tylko trzech na dziesięciu szefów i właścicieli światowych firm ocenia, że najgorsze jest już za nami i można wrócić do "normalnego" biznesu. Dla wielu menedżerów najbliższe lata będą sprawdzianem decydującym dla ich kariery zawodowej.
Prawie sześciu na dziesięciu uczestników ankiety twierdzi, że po kryzysie wcale nie wzrósł samokrytycyzm top menedżerów, ale jednocześnie większość badanych stanowią właśnie przedstawiciele tej grupy. Jak wynika z ankiety, nie mają oni recepty na nową sytuację, nawet jeśli nie czekali biernie na jej poprawę; ponad połowa badanych w wyniku kryzysu wprowadziła znaczące zmiany w strategii, restrukturyzując też firmę, a ponad dwie piąte zmieniły systemy wynagrodzeń.