Firefox Firefox - Strona startowa

Aby ustawić stronę http://www.salesnews.pl jako swoją stronę startową:

salesnews.pl Przeciągnij i upuść logo "SN" znajdujące się obok na ikonkę strony domowej (domek) na pasku Twojej przeglądarki

Potwierdź wybór klikając "Tak"

Pytanie do eksperta

« Powrót

Prezentacja czy autoprezentacja?


Właśnie wysłuchałem wywiadu ze znanym polskim ekonomistą, którego nazwiska nie wspomnę, bo będzie ciut złośliwie, ale na potrzeby naszej analizy niech będzie to profesor Trójkątko. Otóż, profesor Trójkątko wrócił właśnie z Kuby. Na początku rozmowy, dziennikarz nawiązał do tego wydarzenia, mówiąc: „Dowiedziałem się, że był Pan na Kubie". I tu wstrzymam całą akcję i dam zadanie: jak można - odnosząc się do tego zagajenia - pociągnąć rozmowę dalej? Ktoś mógłby powiedzieć: „Tak, rzeczywiście byłem, to bardzo piękny kraj" lub: „Tak, byłem tam w sprawach...", ale nie nasz narcyz. Posłuchajcie, co ów potrafi zrobić z takim prostym wprowadzeniem (cytuję z pamięci): „Tak byłem na Kubie, ale byłem jeszczew stu sześćdziesięciu czterech innych krajach. Dodatkowo, powiem Panu, Redaktorze, że ja inaczej podróżuję niż inni. Ja po konferencji opuszczam hotel i poruszam się po miejscach, do których nie trafiają turyści....".

Ech, pomyślałem: Mistrz! W jednym posunięciu dwa miłosne pocałunki w swoją stronę: sto sześćdziesiąt cztery kraje - globtroter i chwat. Podróżnik przez duże „P"! I jak podejrzewacie dalsza część wywiadu potoczyła się tym właśnie torem. Trójkątko mówił: „ja", „mój", „mnie". Wiele „o mnie" i „na mój temat". Wkład... oczywiście „mój". Spostrzeżenie głębokie, bo... „moje" itd., itd. Słowem, całość pod jasnym tytułem - ekonomista i jego ulubiona liczba - liczba pojedyncza oczywiście!

Cóż, nie należy się wcale dziwić. Biedak został wystawiony na pokuszenie, bo czy dla alkoholika widok ćwiartki nie jest pokusą? A dla narcyza lustro?  ustro, gdzie może zobaczyć wytęsknioną twarz? A mikrofon? Czy ów przedmiot nie budzi tego  słodkiego napięcia, skoro za chwilę zabrzmi tam jakże miły głos? I owszem moi mili, owa „rozmowa" to był żarliwy i niesłabnący szept zakochanego. Wyraz szczerych uczuć skierowanych ku sobie. Skąd to wiem? Cóż, zakochania, jak i czkawki... nie sposób ukryć!Dlaczego wspominam tę rozmowę? Otóż, w prezentacji na forum chodzi o autoprezentację, jednak ważne są proporcje. Idzie o miarę. Istotne, aby swoją osobą tematu nie przesłonić. Rzecz w tym, by omawiane zagadnienie nie zginęło w cieniu jaki rzuca prezentujący. Czyli, mówiąc wprost staromodnym, ale wiecznie aktualnym słowem - chodzi po prostu o... pokorę. Pokorę, która nie wyklucza mówiącego, ale ustawia go w odpowiednim miejscu.

I tak mamy dwa elementy - jest on i temat. Całość w odpowiednich proporcjach. A jeżeli tak przedstawia się sprawa, to tytuł tego wpisu nie powinien brzmieć: „Prezentacja, czy autoprezentacja?" lecz raczej: „Prezentacja i autoprezentacja". Oczywiście pozostaje nam praktyczne pytanie o sposób na utrzymanie owych proporcji. I nad tym się kiedyś pochylę. A na razie powiem tylko, że można inaczej niż ów Trójkątko. Przykład? A proszę Was bardzo. Nie dalej jak tydzień temu miałem przyjemność uczestniczenia w projekcie „Akademia Diabetyka" organizowanym przez koncern farmaceutyczny Bayer. Pomysł ciekawy: nowoczesna edukacja osób chorych na cukrzycę. Prowadziłem tam warsztat dla lekarzy diabetologów, podczas którego przygotowywaliśmy prezentację skierowaną do chorych. Pod koniec całego dnia przewidziany był wykład wielkiego podróżnika - Marka Kamińskiego. Potem - tu mój fart - miałem niewątpliwe szczęście, bo podczas uroczystej kolacji usadzono mnie obok niego. Moi mili, co za ciekawe doświadczenie. Rozmowa z człowiekiem pokornym i inteligentnym. Spotkanie z otwartym i ciekawym umysłem... słowem - bezcenne! Czyli, można bez zadęcia, żałosnego prężenia muskułów. No dobrze, na koniec myśl natury ogólnej: narcyzm - sam w sobie - nie jest jeszcze groźny. Raczej wzbudza politowanie, czasami irytuje i złości. Inaczej przedstawia się sprawa, gdy mamy do czynienia z zabójczym połączeniem, opisanym w psychologii jako „ciemna triada". Owo feralne połączenie to: narcyzm - psychotyzm - makiawelizm. Od takiego - chroń nas Panie.

 

 



Najświeższe newsy w każdą środę w Twojej skrzynce za darmo!


Zobacz także inne wypowiedzi eksperta:

Marek Stączek

Doradca i trener, autor książek z zakresu psychologii w biznesie. Specjalizuje się w doradztwie i szkoleniach z zakresu kreatywności i innowacji, prezentacji publicznej, storytelligu oraz zarządzania ludźmi.